Do dzieła

Wyzwanie: urządzić i wykończyć 56m2 za 15 tysiaczków.

Po sporządzeniu odpowiedniej tabelki w makowym excelku z podziałem na pokoje i pierdoły do wykończenia niezbędne wygląda to całkiem obiecująco.

Czas pokaże czy uda nam się zmieścić w budżecie. Na razie wygląda to tak:


 

 

Pod prysznic marsz!

Zawsze podobały mi się otwarte prysznice. Bez brodzików, ścianek i potykaczy.
Szczytem marzeń byłby prysznic na środku łazienki z wielkim, okrągłym natryskiem wychodzącym z sufitu,a pod nogami podłoga z otoczaków. Ah, i życie byłoby piękne.

Wracając na ziemię do spełnienia tego marzenia potrzeba jest trochę więcej niż 4m2.  Całkiem realne jest umieszczenie takiego prysznica w rogu łazienki.
Szklane drzwi i ścianka to koszt od 400 plnów do wyczerpania zapasów, można też jedną ścianę postawić z luksferów od 5 plnów za jedną cegiełkę, potrzeba ich 72 czyli  360 polskich błyszczących. Odpływ do takiego prysznica na wszystko mającym allegro znajdziemy od 350 pln.
To daje nam trzy jedynki i zero, czyli 1 110 pln w najtańszym wariancie. Nie jest źle. Ale, bo bez ale świat byłby nudny, jest kilka minusów:
– kupowanie najtańszego odpływu nie jest najlepszym pomysłem, części plastikowe szybko się niszczą, po kilku latach istnieje ryzyko zużycia materiału
– dodatkowa robocizna, musi być kilku stopniowy spadek aby woda grzecznie spadała
– dodatkowy podkład pod kafelkami podłogowymi, ponieważ istnieje bardzo duże ryzyko zalania sąsiadów z dołu
– jeśli montaż odpływu i uszczelnienie nie będzie dobrze wykonane to na 99% sąsiedzi z dołu będą mieli przechlapane ;]

A plusy? Większa przestrzeń i piękna łazienka!